Majewski się cieszy
Coraz bliżej ekstraklasy są piłkarze Widzewa Łódź. Wczoraj podopieczni trenera Stefana Majewskiego w zaległym spotkaniu II ligi pokonali w Chorzowie Ruch 2:0 (1:0). Pierwszego gola dla łodzian zdobył w 17. minucie pojedynku najlepszy strzelec zespołu, Bartłomiej Grzelak.
Dziesięć minut przed końcem ten sam zawodnik wykorzystał jedenastkę. Widzew ma już na swoim koncie 46 punktów i pozostaje samodzielnym liderem drugoligowej tabeli. Jego najgroźniejsi rywale tracili bowiem punkty. Trener Majewski i jego piłkarze mogą już realnie spoglądać na pierwszoligowe boiska. W zupełnie innej sytuacji jest Ruch Chorzów, który po tej porażce pozostaje w strefie spadkowej i będzie mu już bardzo trudno z niej się wydostać.
Punkty straciła Jagiellonia Białystok, która wczoraj przegrała na swoim boisku z Lechią Gdańsk 1:2. Goście zdobyli dwie bramki na początku drugiej połowy po strzałach Piotra Wiśniewskiego i Grzegorza Króla. Honorowego gola dla gospodarzy zdobył w 90. minucie Remigiusz Sobociński. Z kolei bydgoski Zawisza dołączył do grona kandydatów do awansu, pokonując u siebie Śląsk Wrocław 1:0, a bramkę zdobył Benjamin Imeh w 59. minucie spotkania.