AEK Ateny - Prokom Trefl Sopot 81:70
Pięć kolejek i pięć porażek. To dorobek koszykarzy Prokomu Trefl w drugiej fazie grupowej Euroligi. W czwartek sopocianie ulegli na wyjeździe AEK Ateny 70:81 (19:20, 15:23, 19:23, 17:15). W tabeli grupy G zajmują ostatnie miejsce. W środę czeka ich ostatni mecz. W Gdańsku z Benettonem Treviso.
AEK Ateny: Lollis 21 pkt, Hatzis 15 (2x3), Zisis 10 (2x3), Nicević 10, Bailey 6 (2x3) - Pelekanos 5 (1x3), Kus 5, Antić 5 (1x3), Glyniadakis 2, Nikoladis 2, Bouroussis 0.
Prokom Trefl: Nemeth 13 (4x3), Masiulis 10 (1x3), Wójcik 9, Maskoliunas 4 (1x3), Pacesas 2 - Farmer 14, Radojević 12, Dylewicz 6, Bacik 0.
Sopocianie zagrali bez najlepszego strzelca, kontuzjowanego Gorana Jagodnika. W Atenach, po trzymiesięcznej dyskwalifikacji, pokazał się jednak Filip Dylewicz. Zaprezentował się przeciętnie. Zawiedli inni. Szczególnie Tomas Pacesas, który zapisał na koncie pięć strat. Podobnie jak Aleksander Radojević.
W pierwszej kwarcie sześć razy był remis. Sopocianie, nie mając nic do stracenia, grali na wyraźnym luzie. Nawet dwukrotnie prowadzili - 14:11, i 19:17. Na minimalne prowadzenie AEK po 10 min, wpłynęły w dużym stopniu cztery niewykorzystane przez Prokom Trefl rzuty wolne.
Fatalne w wykonaniu naszych koszykarzy były ostatnie minuty drugiej części. Po błędach Radojevica, który nie wykorzystywał dokładnych dograń piłki i Pacesasa, ateńczycy uzyskali 8-punktową przewagę (37:29). Na przerwę miejscowi zeszli prowadząc 43:34. W naszym zespole nadal brakowało skuteczności i lidera, który pociągnąłby drużynę.
Pod koniec trzeciej kwarty gospodarze uzyskali najwyższe prowadzenie - 64:49 i 66:51. Od tej pory starali się długo rozgrywać akcje, szukając dobrych pozycji do oddania rzutu. Taka taktyka o mały włos nie pozwoliła sopocianom powalczyć nawet o zwycięstwo.
Po trójce Istvana Nemetha Prokom Trefl przegrywał w czwartej kwarcie tylko 63:72, jednak dwie akcje Nikolaosa Hatzisa i pięć punktów z rzędu tego zawodnika ostatecznie pozbawiły szans mistrzów Polski na odniesienie pierwszego zwcięstwa w drugiej fazie rywalizacji w Eurolidze.